Rzut podkową - prawdziwie męska zabawa

Amerykanie i Kanadyjczycy dominują w mało popularnym w Polsce sporcie "jeździeckim" - rzucie końską podkową. Europejscy zawodnicy już zostali zaproszeni na przyszłoroczne mistrzostwa świata w USA.

Tegoroczny turniej o MŚ odbył się w Buffalo, a na starcie stanęły i dzieci, i dorośli, i weterani liczący powyżej 70 lat. Rywalizowano w specjalnie przystosowanej hali z kilkudziesięcioma stanowiskami od oddawania rzutów. Stawką były nie tylko medale, ale i nagrody finansowe - od 300 dolarów dla najmłodszych po 4,2 tys. dla zwycięzców wśród kobiet i mężczyzn.

Reklama

Podkowa kojarzy się przede wszystkim z metalowym wzmocnieniem w kształcie litery U przymocowywanym do kopyt końskich w celu zapobiegania ich ścieraniu się. Tymczasem, również w niektórych regionach Polski, to rozrywka sportowa. Lekkie, zazwyczaj wykonane z aluminium, są podkowy wyścigowe. Z pewnością takimi najłatwiej rzuca się na odległość lub do celu.

Amerykanie i Kanadyjczycy wystawiają w zawodach całe, trzypokoleniowe rodziny. Już zapraszają Europejczyków na kolejną edycję mistrzostw globu, które odbędą się w lipcu 2015 roku w mieście Topeka w Kansas (stan w środkowej części USA). Taki turniej trwa prawie dwa tygodnie, ale jest w nim mnóstwo rozmaitych atrakcji.

Organizatorzy zamieścili wiele niezbędnych informacji, nie tylko o historii tego sportu, ale także praktyczne porady, jak np. prawidłowo trzymać podkowę, aby rzut był maksymalnie skuteczny. Odnotowywane są rekordowe osiągnięcia.

Każdego lata warto wybrać się np. do Sielpi (świętokrzyskie) na Kuźnice Koneckie, gdzie rozegrano już dziesięć turniejów o mistrzostwo powiatu koneckiego w rzucaniu podkową do celu. Zawody rozegrano na placu Muzeum Zagłębia Staropolskiego, a wzięło udział ponad 100 osób, w tym 36 kobiet. Dla wielu, prosta z pozoru czynność okazywała się zadaniem nie do wykonania... Wcześniej musieli się ustawić w długiej kolejce chętnych.

Mistrzem został Dawid Fabicki-Krakowiak z Podlesia, startujący w zawodach po raz pierwszy. Wśród kobiet zwyciężyła po raz trzeci w historii tej imprezy Małgorzata Pasek z Końskich.

- Na Konecczyźnie działało wiele kuźni, w których powstawały także podkowy. Dlatego postanowiliśmy dziesięć lat temu wprowadzić do programu imprezy sprawnościową konkurencję z podkową w roli głównej - stwierdził prezes PTTK Wojciech Pasek. W historii mistrzostw byli też zagraniczni zawodnicy, m.in. z Belgii.

Podobne zawody organizowane są też m.in. w Szubinie (kujawsko-pomorskie). Głównym celem jest spędzenie wolnego czasu w miłym towarzystwie na łonie natury.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje