„Stary Oskol”. Rosyjski okręt podwodny od środka

Serię zdjęć jednego z nowszych rosyjskich okrętów zrobiono podczas ćwiczeń przeciwpożarowych /East News

„Stary Oskol” jest jednym z najnowszych rosyjskich okrętów podwodnych o klasycznym napędzie. Wywodzi się z bardzo popularnej serii typu „Kilo”. Załoga rosyjskiego okrętu podwodnego ćwiczyła walkę z ogniem.

Reklama

"Stary Oskol" jest jednym z sześciu wybudowanych w latach 2010-2016 okrętów projektu 636 "Warszawianka", które w kodzie NATO nazywane są Improved Kilo. Są to jedne z najnowocześniejszych okrętów podwodnych o klasycznym napędzie na świecie. Wywodzą się one wprost z okrętów projektu 877, opracowanego w biurze konstrukcyjnym Rubin.

Pierwsze okręty typu "Kilo" weszły do służby na początku lat 80. XX wieku. Do rozpadu Związku Radzieckiego w Komsomolsku zbudowano 13 jednostek i 9 w Gorki. W tym jeden dla Polski - ORP "Orzeł". 

636 "Warszawianka"

Reklama

"Stary Oskol" należy do serii oznaczonej 636.3 "Warszawianka". Są to zmodyfikowane okręty o znacznie lepszych walorach bojowych w porównaniu do poprzedników. Zwłaszcza niemodernizowanych. "Stary Oskol" ma znacznie większą moc silników diesla, większą prędkość podwodną i zasięg. Może przebywać w morzu do 45 dni.

Dzięki nowym przekładniom i śrubie pływa znacznie ciszej, co jest kluczowe w wojnie podwodnej. Dzięki redukcji hałasu znacznie łatwiej może się podkraść do atakowanej jednostki przeciwnika. Wyposażony został także w nowy zautomatyzowany system kontroli informacji i nowoczesny system nawigacji bezwładnościowej.

Prócz torped i min może przenosić także manewrujące pociski rakietowe systemu 3M-54 "Kalibr" o zasięgu do 1500 km.

 

"Stary Oskol"

"Stary Oskol" jako trzeci z serii sześciu okrętów wszedł do służby 6 lipca 2015 roku. W ciągu następnego roku przechodził wszelkiego rodzaju testy, w tym wystrzeliwanie rakiet "Kalibr" z położenia podwodnego. 1 czerwca 2016 roku wyruszył z Morza Barentsa do swej stałej bazy w Noworosyjsku nad Morzem Czarnym.

Dotychczas nie uczestniczył w działaniach bojowych. Jedynie drugi z serii, "Rostów nad Donem", 8 grudnia 2015 roku z położenia podwodnego zaatakował czterema rakietami "Kalibr" cele na terenie Syrii.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje