Erotyczny trójkąt. Czy warto spróbować?

Tutaj nie ma miejsca na intymność, czy czułość. O miłości nie wspominając. Seks we trójkę jest czystą żądzą, erotycznym eksperymentem i zaspokojeniem jednej z męskich fantazji. Wyobraź sobie – dwie piękne kobiety i ty.

Utarło się, że pierwszy krok powinien zrobić mężczyzna, jednak taka sytuacja przydarza się bardzo rzadko. Mężczyźni krygują się, boją odrzucenia, czy ośmieszenia. Okazuje się, że coraz częściej to kobiety prowokują ekstremalne zabawy. Jednak jedno pozostało niezmienne - nadal mężczyźni częściej marzą o dwóch kobietach w swoim łóżku.

Reklama

Bardzo niewielu Polaków natomiast się przyznaje do zabaw w większym gronie. Według badań profesora Izdebskiego dotyczących zachować seksualnych Polaków, niecałe 2 procent aktywnych seksualnie mieszkańców Polski przyznaje się do tego typu doświadczeń.

Co powoduje, że mamy ochotę na tego typu eksperymenty i dlaczego do nich się nie przyznajemy? Otóż trójkącik wymaga odrzucenia konwenansów i norm, które społeczeństwo narzuciło. A to co zakazane jest najbardziej pociągające i smakuje najlepiej. Nieznane i nowe przynosi najwyższy poziom podniecenia i satysfakcji seksualnej. Wystarczy przypomnieć sobie pierwsze pocałunki, czy tajemne spotkania z ukochaną.

Trójkąty to mieszanka ekshibicjonizmu, wstydu, przełamywania barier (również tych homoseksualnych) i bardzo silnych bodźców, tak wzrokowych, jak i fizycznych. Jeśli seks sprowadzimy jedynie do przyjemności czysto fizycznej, trójkąty były by na samym szczycie listy najprzyjemniejszych doznań erotycznych.

Istnieje całkiem prawdopodobna możliwość, że tego typu poszukiwania nowych doznań może zakończyć się problemami w stałym związku i zachwianiem relacji pomiędzy partnerami. Zwłaszcza, jeśli dojdziemy do etapu, że "zwykły" seks nie sprawia nam przyjemności, a satysfakcję przynosi tylko zabawa w większym gronie.

Potwierdza profesor Zbigniew Lew Starowicz, który mówi: ''Uprawianie seksu we trójkę czy wymiana partnerów może wiązać się z powstaniem pewnych określonych nowych nawyków. Inaczej mówiąc: kto posmakował seksu we trójkę, może już mu w ogóle nie odpowiadać tradycyjny seks we dwoje. W grę wchodzą nowe bodźce. Ta nowa skala wrażeń i doznań dla niektórych ludzi może być szalenie atrakcyjna. To jest tak: kto zasmakował w winach z Toskanii i stać go na wina toskańskie, nie będzie pić Sofii. Niebezpieczeństwo polega na tym, że to, co początkowo traktowane jest jako zabawa czy pewnego rodzaju eksperyment, przeobraża się później w styl życia''.

Zwolennicy seksu grupowego twierdzą, że każde urozmaicenie jest dobre. Ważna jest przyjemność, spełnienie i seks bez zobowiązań. Zwłaszcza jeśli partner również wyraża zgodę na tego typu eksperymenty. Jeśli już taka zgoda jest nie ma problemu ze znalezieniem chętnego do igraszek we troje. Portale erotyczne i randkowe wręcz pękają w szwach od tego typu ogłoszeń.

Jak już było napisane wyżej, nie każdy partner ma ochotę na eksperymenty, ponieważ mogą one wywołać kryzys w udanym związku i pożyciu. Powodem może być zazdrość, albo obawa o swoje łóżkowe umiejętności, lub obawa przed utratą partnera. Dlatego też nawet związki, w których relacje obyczajowe są dość swobodne nie zawsze się na to decydują. Zwykle kończą na jednorazowym eksperymencie i ograniczają kolejne próby.

Większość internautów komentujących pomysł seksu w większym gronie jest zdania, że na dłuższą metę tego rodzaju relacje niszczą związek budząc niezdrowe emocje i zazdrość. Czy warto więc ryzykować dla chwili przyjemności, choćby największej?

Dowiedz się więcej na temat: seks | seks i związki | facet

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje