Niebezpieczny seks. Jakiej pozycji unikać?

Pozycja na jeźdźca jest najniebezpieczniejsza. Lepiej jej unikać /©123RF/PICSEL

Wbrew pozorom seks wcale nie jest taki łatwy i przyjemny. Na każdym kroku zagraża nam wiele niebezpieczeństw. Zwłaszcza jeśli zdecydujemy się na niektóre pozycje.

Reklama

Ponad 50 procent urazów, których doznają mężczyźni podczas seksu ma miejsce w pozycji, kiedy kobieta jest na górze. Najczęściej są to niezwykle bolesne złamania penisa.

Przyczyną urazów jest to, że w tej pozycji mężczyźni mają ograniczone ruchy a ciężar ciała kobiety opiera się na członku. 93 procent badanych uprawiało seks waginalny, 7 procent - analny.

Reklama

Na kolejnym miejscu znalazła się pozycja na pieska - 29 procent urazów, a na trzecim miejscu pozycja misjonarska, która jest równocześnie najczęściej stosowaną pozycją seksualną.

Do urazów najczęściej dochodzi, kiedy mężczyzna nie ma pełnej kontroli nad przebiegiem stosunku. Nie może on tym samym zareagować, kiedy seks zaczyna sprawiać mu ból. Kiedy partnerka przejmuje inicjatywę zareagować nie może.

Prowadzone przez 13 lat badania naukowe pokazały też, że najbardziej narażeni na kontuzję są panowie w wieku 34 lat.

Mężczyzna z urazem penisa czekał też dość długo na udzielenie pomocy. Było to zwykle spowodowane obawą przed przełamaniem tabu. Zwykle nim pacjent znalazł się w szpitalu mijało około sześciu godzin.

- Tego typu złamania są nieczęste, panowie są zażenowani, wstydzą się o tym mówić. Mimo że brak leczenia może prowadzić do dużego osłabienia u mężczyzn funkcji seksualnych - twierdzą naukowcy.

Warto więc uważać na to, jakie pozycje wybiera się w sypialni.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje