Roboty zdominują seks? Naukowcy biją na alarm

Branża sekszabawek wciąż się rozwija. Klientów nie brakuje /Getty Images

Prace nad seks-robotami trwają od lat i tę wiadomość z pewnością wielu uzna za dobrą. Jednak naukowcy biją na alarm, twierdząc że do 2050 roku maszyny świadczące seksualne usługi mogą całkowicie zdominować tę sferę ludzkiego życia!

Reklama

21 wiek to czas, gdy zaawansowaną technologię spotykamy na każdym kroku. Maszyny zastępują ludzi i wyręczają nas w coraz większej liczbie czynności, więc właściwie dlaczego mechaniczny kochanek/kochanka miałby nie wyręczyć żywego człowieka?

W końcu maszyna robi wszystko, co się jej każe. Odpowiednio zaprogramowana będzie spełniać zachcianki jej właściciela, a nawet uczyć się tak, by zaspokajać je coraz lepiej.

Jeden ze specjalistów w dziedzinie robotyki, Joel Snell z Kirkwood College ostrzegł w rozmowie z Daily Star, że to, z czego się dziś śmiejemy pod nosem, kiedyś może stać się olbrzymim problemem ludzkości.

"Seks-boty będą dostępne i nigdy nie odmówią. Bardzo łatwo będzie popaść w uzależnienie. Ludzie będą zmieniać swoje życia, aby było im wygodniej żyć z nowymi nałogami" - ostrzega Snell.

Dodaje także, że istnieje ryzyko, że pewnego dnia wysoce zaawansowane technologicznie maszyny staną się lepszymi kochankami, niż żywi ludzie.

"To proste. Będą programowalne, więc spełnią indywidualne potrzeby każdego z użytkowników" - zauważa.

Emocje tonuje nieco seksuolog, Gurpreet Singh, który nakazuje spokojniejsze podejście do tematu.

"Kim jesteśmy, żeby oceniać ludzi, chcących spróbować seksu z robotami? Pozwólmy im korzystać z tej przyjemności. Myślę, że to zadziała na tej samej zasadzie, co seks-zabawki w sypialniach kochanków. Jeśli obie strony wyrażą na to zgodę, nie widzę w tym nic złego" - twierdzi Singh.

Potwierdza jednocześnie, że zastąpienie ludzi robotami nie byłoby przejawem zdrowego podejścia do życia seksualnego.

"Jeśli z uwagi na lęk przed zbliżeniem, człowiekowi łatwiej będzie użyć robota, wtedy sprawa nabiera innego znaczenia" - mówi.

Reklama

W artykule z "Daily Mail" pojawiają się także wyniki sondażu, przeprowadzonego na grupie 2816 Brytyjczyków. 72 procent ankietowanych uważa, że seks-roboty będą dobrymi kochankami. 28 procent zaś twierdzi, że chętnie spróbowałoby tak nietypowego doświadczenia.

Dziennikarze dotarli także do przedsiębiorcy, który zauważył, iż mechaniczne maszyny do seksu sprawdziłyby się, jako idealny substytut dla... prostytutek.

Cała ta wizja przyszłości nieco przeraża. I choć mało prawdopodobne jest, aby maszyny całkowicie wyręczyły ludzi w najprzyjemniejszej rzeczy na świecie, na wszelki wypadek radzimy zawczasu nacieszyć się igraszkami w tradycyjnym stylu. A tym, którzy mimo wszystko wolą poczekać na roboty przypominamy stare powiedzenie - organ nieużywany zanika!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje