Duchy na zdjęciach? To możliwe!

Odpowiednia aparatura mierzyła natężenie i odchylenia pola magnetycznego, a także temperaturę otoczenia. W wozie znajdowało się także małe studio pozwalające śledzić na bieżąco wszystkie parametry otoczenia, opracowywać zebrane dane oraz montować zapisy dźwiękowe i wizualne. Szyby pojazdu były przyciemnione, co umożliwiało dyskretną obserwację najbliższej okolicy.

Instytut, dorobiwszy się nowocześniejszego pojazdu, sprzedał wóz anonimowej osobie prywatnej, która go wystawiła na aukcję i sprzedała innej anonimowej osobie.

Reklama

Do ustalenia, czy w pobliżu znajduje się jakaś zjawa służy też poręczny wykrywacza duchów. To specjalistyczne

urządzenie nazwane GhostRadar,

wyprodukowane przez firmę SolidAlliance z Japonii, pojawiło się w sprzedaży w maju 2006 r. Kosztuje ok. 20 tys. jenów, jest proste w obsłudze, łączy się z komputerem za pomocą portu USB i, jak zapewnia producent, wykrywa anomalie charakterystyczne dla manifestacji duchów. Kiedy GhostRadar odkryje anomalie magnetyczne i gwałtowne skoki temperatury, daje o tym znać sygnałem dźwiękowym i błyskami czerwonych światełek. Wystarczy wtedy otoczyć się kamerami, a już pojawia się szansa na wykonanie zdjęcia zjawy.

Czy jednak ducha rzeczywiście można sfotografować? Analizy dokonane przez szacowne BBC wskazują, że nie ma innego wyjaśnienia powstania obrazu widocznego na zdjęciu Chrisa Petty'ego, jak manifestacja zjawy. Przebadano też wiele podobnych fotografii i często eksperci nie potrafili dowieść, że były to fałszerstwa.

Przykładowo, w listopadzie 2005 r., obraz ducha zarejestrowała kamera monitorująca salę

w izbie wytrzeźwień w Pińsku

(Białoruś). W październiku 2004 r. ducha sfilmowała kamera systemu nadzoru więzienia stanowego w Pensylwanii (USA). Z kolei w grudniu 1998 r. zjawę zarejestrowały kamery nadzoru w muzeum Bellgrave Hall, mieszczącym się w średniowiecznym zamku w Leicester (Wielka Brytania).

To, że duchy istnieją, potwierdza też przekonanie ludzi, iż zjawy są realnie zachodzącym zjawiskiem. Sondaż przeprowadzony pod koniec listopada 2006 r. przez ośrodek ChoicesUK wykazał, że 68 proc. Brytyjczyków wierzy w istnienie duchów i innych sił nadprzyrodzonych. Aż 12 proc. osób z tej grupy zapewniało, że osobiście widziały zjawę.

Tadeusz Oszubski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje