Gustave: Zabójczy krokodyl z Burundi

Według naocznych świadków ma od ponad pięciu do siedmiu metrów długości i waży blisko tonę. Czym jest afrykańska bestia, przez którą na przestrzeni lat zginęło 300 osób?

Miejscowi krwiożerczego krokodyla giganta nazywają Gustave - ogromnych rozmiarów krokodyl terroryzuje rejony rzeki Ruzizi  w Burundi już od blisko 60 lat. Nadanie potworowi imienia tylko odrobinę pomaga w okiełznaniu strachu.

Reklama

A jest się czego bać - ponadnaturalnych rozmiarów bestia poluje na naprawdę duże okazy. W jej menu znajdują się hipopotamy, zebry, antylopy gnu i ludzie. Jeśli wierzyć relacjom naocznych świadków Gustave nie pożera tych ostatnich. Zaciąga swoje ofiary do wody i czeka aż utoną. W ten sposób na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat życie straciło 300 osób.

Ostatni raz Gustave'a widziano na w czerwcu 2015 r., kiedy to wciągał on do rzeki potężnego bawoła. I chociaż na jego ciele widać było ślady po kulach, to przy jego potężnej masie strzały z broni palnej są niczym zwykłe zadrapania.

W poszukiwania afrykańskiego stwora zaangażowani są naukowcy, niestety bestia wciąż pozostaje nieuchwytna. Jednej z ekip realizujących film dokumentalny o zwierzęciu prawie udało się złapać tę prawie że mityczną bestię, niestety niestabilna sytuacja polityczna w regionie zmusiła ich do zaprzestania prac. Nie oznacza to jednak, że inni filmowcy nie skorzystali z ich dorobku - Gustave zainspirował m.in. twórców produkcji "Primeval" ("Lęk pierwotny") z 2007 r.

Czy kiedykolwiek dowiemy się o nim czegoś więcej? Na tę chwilę okoliczni mieszkańcy wciąż żyją w strachu...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje