Randka w łóżku z widokiem na film

W kinie można spać, ale nie chrapać /AsiaWire /East News

Można iść do kina albo do łóżka. Można też połączyć te dwie przyjemne aktywności i skorzystać z oferty jednego z multipleksów w chińskim Hangzhou.

Reklama

Właściciele kina zastanawiali się, co zrobić, żeby zwrócić na siebie uwagę klientów i wybić się na lokalnym rynku. A ten jest spory. W samym Hangzhou mają... 145 konkurentów.

Sen tak, chrapanie nie

Reklama

Co zatem wymyślili? Postawili na komfort i wygodę kinomanów. W miejsce foteli wstawiono dwuosobowe łóżka, wyposażone w komfortowe poduszki i koce. Są też miejsca na napoje.

Łącznie w sali kinowej zamontowano 13 podwójnych łóżek. Zainstalowano również kamery, żeby w kinie nie dochodziło do...gorszących scen. Dozwolony jest natomiast sen. Co dziesięć minut obsługa patroluje jednak dyskretnie salę, sprawdzając, czy chrapiący widz nie przeszkadza innym w odbiorze filmu.

Niezręczna sytuacja?

Obsługa raz dziennie wymienia pościel, ale zrobi to też każdorazowo na życzenie klienta.

W przeliczeniu na złotówki, jeden bilet kosztuje około 83 złotych (dwa razy więcej niż przeciętny bilet do tradycyjnego kina w Chinach). Wejściówki są sprzedawane parami, żeby uniknąć niezręcznej sytuacji, w której w łóżku wylądują obce sobie osoby.

Tego rzeczywiście wolelibyśmy uniknąć. Chyba...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje