Cyfrowy detoks - warto oderwać wzrok od smartfona

Media społecznościowe i cyfrowe urządzenia mogą być źródłem naszego niezadowolenia /123RF/PICSEL

Cyfrowy detoks - to w ostatnim czasie niezwykle modny temat. Badacze dostarczają kolejnych powodów, dla których warto na chwilę odwrócić wzrok od ekranów smartfonów i mediów społecznościowych, które, jak twierdzą naukowcy, mogą być powodem naszego niezadowolenia.

Reklama

Specjaliści coraz chętniej analizują temat wpływu mediów społecznościowych na poziom szczęścia ich użytkowników, ostatnie badania pojawiły się w "Cyberpsychology, Behaviour and Social Networking". Naukowcy postanowili sprawdzić czy "cyfrowy detoks" może, choć trochę przyczynić się do zwiększonego poziomu szczęścia.

W badaniu wzięły udział dwie grupy ochotników, jedna z nich miała przez tydzień nie korzystać z mediów społecznościowych, z kolei grupa kontrolna mogła z nich korzystać tak jak zwykle. Eksperyment wskazał, że osoby, które zdecydowały się przez tydzień nie korzystać z mediów społecznościowych wykazywały większy poziom zadowolenia, w porównaniu do badanych z grupy kontrolnej. Jednak, zanim radośnie zdecydujemy się wymazać naszą cyberprzeszłość i skrzętnie gromadzone wspomnienia na facebookowych ścianach warto spojrzeć na liczby.

Z badań wynika, że w skali od 1 do 10 poziom zadowolenia badanych w grupy stosującej "detoks" wynosił średnio 0,37. Choć taki wynik, może nie zachęcać, eksperci przyznają, że warto spojrzeć na świat z perspektywy innej niż ekran smartfona. Choć nie zalecają drastycznych środków, przyznają, że umiar, a czasem nawet odpoczynek, wyjdą jedynie na zdrowie i nieznacznie zwiększone poczucie szczęścia.

Reklama

W 2015 roku organizacja Digital Detox wpadła na pomysł organizowania kolonii bez telefonów, których uczestnicy byli pozbawieni dostępu do mediów społecznościowych. Zasadność zorganizowania takiego wypoczynku potwierdzały badania przeprowadzone wśród Amerykanów: 61 proc. badanych przyznało się do uzależnienia od smartfona; 50 proc. użytkowników przyznało, że woli komunikować się za pośrednictwem komunikatorów niż osobiście; 67 proc. posiadaczy smartfonów sprawdza urządzenia nawet, jeśli nie pojawiają się komunikaty i powiadomienia o nowych wiadomościach; 95 proc. respondentów korzysta z urządzeń mobilnych na godzinę przed snem.

"Żyjemy w czasach wielofunkcyjności, z trudem przychodzi nam skoncentrowanie się na jednej czynności. W efekcie nasza efektywność spada, a poziom stresu, rozproszenia rośnie. Korzystanie z Internetu, ciągłe bycie on-line, urosło do rangi uzależnienia, większego niż sami jesteśmy w stanie stwierdzić i przyznać. Wielu zaczyna zadawać sobie pytanie - jak nieustanna konieczność korzystania z internetu, mediów społecznościowych wpływa na ich życie, relacje" - czytamy na stronie Digitaldetox, organizatora wakacji bez technologii.

Urządzenia mobilne rozpraszają nas również w pracy. Każdego dnia przeglądamy średnio 40 stron internetowych, w ciągu godziny zmieniamy czynności 37 razy - odpisujemy na wiadomości, przeglądamy strony internetowe, sprawdzamy media społecznościowe. Suma wszystkich rozproszeń powoduje, że przeciętny pracownik poświęca dwie godziny dziennie na skoncentrowanie się i powrót do obowiązków zawodowych.

Okazuje się, że korzystanie z tych wszystkich urządzeń stało się jedną z podstawowych czynności życiowych, niemal porównywalną do jedzenia czy spania. I tak jak często za sprawą detoksu staramy się oczyścić organizm i zmienić złe nawyki żywieniowe, taki sam detoks potrzebny jest w kontekście sposobu "konsumowania" informacji. Dlatego też pojawia się coraz więcej propozycji dla osób, które chcą odpocząć od technologii i argumentów, mniej lub bardziej przemawiających za tym, aby taki detoks zastosować.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje