Uważaj na te pozycje. Skutki urazu mogą być bolesne

Chwila namiętnego uniesienia może skończyć się bolesną kontuzją /123RF/PICSEL

Boli jak mało co i wymaga natychmiastowej interwencji lekarza. I chociaż "złamanie" penisa formalnie rzecz ujmując złamaniem nie jest, warto wiedzieć, jak się go ustrzec.

Reklama

Ten typ mężczyzn wyjątkowo kręci kobiety

Trudno wyobrazić sobie gorszą kontuzję niż potwornie bolesny uraz penisa. Do "złamania" członka może dojść podczas pechowego - i dynamicznego - stosunku płciowego lub masturbacji. Uraz polega na przerwaniu otoczki białawej ciała jamistego prącia.

Usłyszysz trzask złamania

Reklama

Objawy? Z pewnością ich nie przegapicie, ale odnotujmy, że są to: silny ból, obrzęk, charakterystyczne wygięcie penisa, a nawet odgłos pękających naczyń. I pomyślcie, że wszystko to spotyka was podczas upojnych chwil z partnerką. Istny koszmar!

Wystarczy, że podczas namiętnego seksu penis gwałtownie "wyskoczy", wykonamy jeden nieostrożny ruch za dużo i nieszczęście gotowe. Nie musimy chyba podkreślać, że w razie wystąpienia "złamania" należy niezwłocznie udać się do lekarza.

Uspokajamy. Uraz ten jest niezwykle rzadki, dlatego nie ma co wpadać w panikę przy każdym stosunku. Warto jednak mieć na uwadze, że są pozycje, które zwiększają ryzyko tej wyjątkowo nieprzyjemniej kontuzji.

Zaskakujące wyniki badań?

"The Sun" powołując się na badania naukowe, publikuje listę trzech pozycji łóżkowych, najbardziej sprzyjających urazowi. Są to: pozycja na pieska  - 41 proc. kontuzji, na misjonarza, kiedy mężczyzna jest na górze - 25 proc. przypadków, i na misjonarza, gdy na górze jest kobieta (nie podano odsetka).

W dwóch pierwszych przypadkach zgłoszone urazy były bardziej poważne.

Statystyki te są z pozoru zaskakujące, bo pozycje te uznalibyśmy raczej za klasyczne, bezpieczne i najczęściej wybierane przez wiele par. Ale jak to często bywa najgorsze kontuzje spotykają nas wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy.

Druga sprawa to czysta matematyka. Skoro najczęściej decydowano się właśnie na te pozycje, to - statystycznie - najwięcej urazów odnotowano właśnie wtedy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje